Odnalazłabym swoje plemię

28 Paźdź

Poczucie wspólnoty, poczucie bycia częścią grupy, która podziela moje wartości, docenia mnie i wspiera, to jeden z najważniejszych składników mojego poczucia sensu życia i szczęścia.
Bez miejsca, w którym mogę się dzielić sobą w pełni – swoimi uczuciami, swoimi problemami, rzeczami, które świętuję, swoimi talentami – tracę energię do życia. Poczucie przynależności do grupy ładuje moje akumulatory.

M.J. Ryan w książce „Be happy. Szkoła szczęścia” cytuje wyniki badań, które wykazały, że udane kontakty społeczne powodują wzrost poczucia szczęścia o 30% .

Dorastałam w małym mieście, gdzie więzi społeczne potrafiły były mocne, każde działanie miało swoich świadków i zainteresowanie. Czasami było to męczące, ale z perspektywy anonimowości wielkiego miasta widzę, że dawało poczucie zakorzenienia i przekonanie, że się liczę, że jestem częścią społeczności.

Po studiach trafiłam do podwarszawskiej malutkiej miejscowości, gdzie przez wiele lat brakowało mi wrażenia, że jestem we wspólnocie. Czasami czułam, jakby mnie nie było.

Coraz bardziej swoim życiem zaprzeczamy temu ważnemu biologicznemu popędowi – kiedyś bycie częścią grupy było jedyną opcją, która pozwalała przeżyć. Dzisiaj wydaje nam się, że możemy sobie dać radę sami, a jednak wewnętrznie obumieramy bez prawdziwego kontaktu z innymi, poczucia więzi, poczucia wspólnoty. Dalajlama ( w książce „Myśli płynące z serca”) przywołuje sondaż, który mówił o tym, że większość Amerykanów cierpi z powodu samotności.

Kiedy powstała Dojrzewalnia Róż, nagle okazało się, że grupa osób, z którymi czuję się blisko związana jest bardzo szeroka. To było jednocześnie ekscytujące i kojące doświadczenie – odnaleźć ludzi, którzy dzielą ze mną wspólną rzeczywistość – podobnie widzą świat, ekscytują ich rzeczy z podobnego obszaru, moje działania wzbogacały ich życie. Sama Dojrzewalnia wykiełkowała przecież ze spotkań w grupie kobiet, które dawały mi i Lucynie (mojej partnerce biznesowej) dużo wsparcia i dodawały odwagi, żeby ruszyć w świat i dzielić się tym, co nas inspirowało. Chciałyśmy, aby to doświadczenie – bycia akceptowaną, czerpania siły ze wspólnoty – poznało więcej kobiet. W tej chwili mija 9 rok naszej działalności i do tej pory kilkadziesiąt tysięcy kobiet przede wszystkim dzięki Festiwalowi PROGRESSteron miało okazję posmakować jak karmiące i dodające siły może być odnalezienie „swojego plemienia”. Zaczynamy wówczas pomału wierzyć, że nasze talenty mogą być potrzebne w świecie, że nasze pragnienia są ważne, że to, co nas ekscytuje i daje radość może być życiowym drogowskazem. Często jedyne, czego nam brakuje, to żeby po prostu ktoś w odpowiedzi na opowieść o naszych marzeniach powiedział – tak, musisz to zrobić, świat nie będzie pełny jeśli się na to nie odważysz. A jeśli powie tak grupa bliskich ludzi – nic już nas nie może powstrzymać.

Clarissa Pinkola Estes w książce „Biegnąca z wilkami” pisze: „(…) jeśli niepowtarzalna duchowa wrażliwość jednostki , która zarazem tworzy jej instynktowną i duchową tożsamość, znajdzie się w otoczeniu rozumiejącym i akceptującym, to człowiek czuje niezwykły przypływ sił życiowych. Odnalezienie własnej psychicznej rodziny daje człowiekowi siłę witalną i poczucie przynależności.”

Pamiętam jak żywo moment, kiedy usłyszałam o Europejskim Festiwalu Nonviolent Communication (Porozumienie Bez Przemocy). Zaintrygowana, zajrzałam na jego stronę www i to, co tam przeczytałam, wprawiło moje serce w ekscytujące drżenie. Nie mogłam uwierzyć, że istnieje w świecie duża grupa ludzi, która chce się kierować takimi wartościami jak: budowanie kontaktu w oparciu o potrzeby, empatia, wspólnota, akceptacja dla wszystkich uczuć i potrzeb. Chociaż na festiwalu nie było już miejsc, zrobiłam wszystko, żeby móc pojechać do Danii i doświadczyć tego, o czym przeczytałam. To było jak przybycie po wielu latach tułaczki do prawdziwego domu, haust orzeźwiającego powietrza. Od tamtej pory (a mija już 7 lat), międzynarodowe środowisko NVC to moje plemię, miejsce, w którym czuję się istotna, w którym kontakty z innymi przynoszą ogromną radość, a wspólne działania – podstawowe poczucie sensu. To dla mnie tak ważne, że przez wiele lat kilka razy w roku podróżowałam po Europie na kolejne spotkania i treningi (np. w niemieckie Alpy – samolot plus 4 przesiadki pociągowe), żadna odległość nie była zbyt duża, żeby potrzymać mnie od wyjazdu i cieszenia się spotkaniami tej mojej duchowej rodziny. W Dojrzewalni stworzyłyśmy Szkołę Komunikacji opartej na empatii oraz Studium Nonviolent Communication – w ten sposób mogłam mieć kontakt z trenerami NVC, a m. in. dzięki temu stopniowo i w Polsce zaczęła rosnąć grupa ludzi, która podziela te wartości, więc buduje się „lokalne plemię”. To daje mi dużo radości.

Kiedy w moim życiu pojawiła się córeczka – chociaż stworzyła mi się w ten sposób rodzina – paradoksalnie ogromnie wzrosło poczucie izolacji. Współczesny model opieki nad dziećmi postrzegam jako niezwykle ułomny – zarówno matka, jak i dziecko tracą możliwość przebywania w ważnej dla siebie grupie, spędzając nudny i frustrujący czas w domu. To dla mnie naprawdę trudne i próbuje różnych sposobów, aby zbudować swoje nowe plemię w tych warunkach. W mojej miejscowości próbowałyśmy rozkręcić grupę wsparcia dla mam małych dzieci – chociaż mam mieszka tutaj zatrzęsienie, na spotkania przychodziło 3-4. Trudno mi było to zrozumieć, bo dla mnie były one bardzo wspierające. Nie mogę już tak łatwo podróżować, więc tęsknota za przynależnością jest coraz większa – wygląda na to, że muszę w jakiś inny sposób wziąć sprawy w swoje ręce.

A czy wy macie swoją grupę, swoje plemię? A jeśli nie, to czy nosicie w sobie tęsknotę za poczuciem wspólnoty, byciem w swoim prawdziwym domu, wśród swoich? Czy macie wówczas pomysł jak zadbać o jej spełnienie?

Praktyka

a. Zorganizowanie rozwojowej grupy: ”Gdybym dorosła”.

Ubolewam, że tak rzadko mam okazję widywać i cieszyć się towarzystwem bliskich mi kobiet. To mogłaby być okazja to tego. Wybranie swoich praktyk rozwojowych miesiąca – na spotkaniu bezpośrednim, a potem co tydzień spotkanie na Skypie według formuły coachingowej (co jest teraz, co miałoby być, co mi przeszkadza to zrobić  – tutaj empatia od grupy, co  zrobię w następnym tygodniu ), wsparcie innych cotygodniowe dla swojego mini-projektu.

b. Prowadzenie tego bloga jest próbą zbudowania nowej grupy, postrzegającej podobnie świat.

c. Prowadzenie Programu  „Ambasadorzy Empatii” – daje duże poczucie działania w grupie, którą łączą podobne wartości, może jakaś akcja dla absolwentów albo przyszłych liderów grup empatii?

d. Powrót do lokalnej grupy kobiecej „Uwolnij moc” – poczucie osadzenia, przynależności do lokalnej społeczności

e. Od jakiegoś czasu tęsknię za tańcem, może przyłączenie się do jakiejś tańczącej grupy (warsztaty tańca, spotkania taneczne) połączyłoby dwie potrzeby – ekspresji poprzez ciało i poczucia wspólnoty?

f. Projekt pod roboczym tytułem „Dobra zmiana dla świata”, zaproszenie do udziału znajomych osób, o których wiem, że mają duży potencjał do przeprowadzenia takiej zmiany i chęć, by to zrobić.

Advertisements

komentarze 2 to “Odnalazłabym swoje plemię”

  1. Patso Czerwiec 19, 2014 @ 9:24 pm #

    Ja także ostatnio urodziłam i przeniosłam się w miejsce całkowicie obce. Pożegnałam dawną grupę znajomych i teraz chciałabym wkręcić się w nowe towarzystwo. Jednak nie jest to łatwe, zastanawiam się jak to zrobić. Może właśnie taniec. Poczucie odosobnienia lekko daje się we znaki, jednak po przeczytaniu najnowszego posta o samotności postaram się praktykować poszerzanie rodziny. Cenny jest dla mnie Pani blog i dziękuję za to że w artykułach odwołuje się Pani do literatury, z której można wyciągnąć jeszcze więcej. Pozdrawiam i życzę powodzenia w rozszerzaniu swojego plemienia.

Trackbacks/Pingbacks

  1. Przestałabym czuć się samotna | Gdybym dorosła - Czerwiec 18, 2014

    […] czasu pisałam na tym blogu o odnajdywaniu swojego plemienia. O tym, że przynależność do wspólnoty, bycia częścią grupy, która podziela moje wartości, […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: