Wzięłabym odpowiedzialność za to, aby czuć się kochaną

21 List

Gary Chapman, amerykański terapeuta i autor wielu książek na temat związków dzieli się swoją teorią o tym, że strategie zaspokajania potrzeby miłości można podzielić na 5 grup, które nazwał 5 językami miłości.

Oto one:

Słowa docenienia i wsparcia

Wyrażanie naszej miłości słowami, mówienie o tym, co nam się w partnerze/rce podoba, dlaczego przebywanie z nią/nim sprawia nam radość. Zachęcanie go jej/jego do tego, by robiła to, co daje jej spełnienie, wzmacnianie jej/jego poczucia własnej wartości.

Publiczne docenianie swojego partnera/ki, świętowanie jego/jej talentów.

Jak często wychodzimy poza patrzenie na bliską osobę tylko jako na główne źródło zaspokajania naszych potrzeb i zaczynamy się zachwycać tym człowiekiem, z którym mamy zaszczyt dzielić życie?

Czas przeznaczony na bycie razem

Nie chodzi tu o tradycyjne wspólne oglądanie telewizji, tylko tzw. „czas wysokiej jakości” – zaplanowany na bycie z partnerem, wysłuchanie tego, co w nim żywe, dzielenie z nim jego hobby lub czynności, które sprawiają mu radość (pójście do kina, wycieczka w góry, zaproszenie do restauracji, na warsztat rozwoju osobistego, itp.), okazanie, że przebywanie z nim/nią sprawia nam przyjemność.

Podarunki

Mogą przybierać różną formę, ale zawsze stoi za nimi przekaz, że bliska osoba myślała o tobie, gdy wybierała prezent.

Działania wzbogacające życie

Jeśli ten język jest głównym językiem miłości twojej bliskiej osoby, będzie miała poczucie bycia kochaną, doświadczając różnego rodzaju wsparcia od ciebie – np. wyręczenia jej w nielubianych obowiązkach, itp.

Dotyk

Najróżniejszego rodzaju – przytulenie, pogłaskanie, trzymanie za ręce, taniec, uprawianie miłości fizycznej. Dla wielu osób to sposób na budowanie bliskości i dlatego jest to ich główny język miłości.

Według Chapmana każdy z nas preferuje 1-2 języki i jeżeli partner/ka wyraża swoją miłość w inny sposób (a najczęściej – po postu – robi to w swoim preferowanym języku miłości), małe są szanse, że poczujemy się usatysfakcjonowani w naszej potrzebie miłości i bycia kochanymi. Dlatego tak ważne jest rozpoznanie jakim językiem miłości się posługujemy, a jakim mówi nasz partner/ka. Moja znajoma poświęcała np. mnóstwo czasu na gotowanie wymyślnych potraw dla swojego partnera, spędzając godziny w kuchni (jej głównym językiem miłości było wsparcie – działania), tymczasem jej partner czuł się bardzo sfrustrowany i samotny, bo jego głównym językiem miłości był wspólnie spędzany czas. Mimo jej poświęcenia, nie miał zatem poczucia, że jest kochany i widziany przez nią.

Praktyka

1. Zastanów się, w jakich sytuacjach czujesz, że twoja potrzeba miłości jet spełniona? Co robi wówczas twój partner? Mówi do ciebie czule, dotyka, słucha cię z zainteresowaniem, kupuje bułeczki, które uwielbiasz i robi ci niespodziankę na śniadanie, a może poodkurzał mieszkanie, mimo że nie była to jego kolej? Jaki jest zatem twój główny język miłości? Uszereguj proponowane przez Gary’ego Chapmana języki od najbardziej do najmniej atrakcyjnego dla ciebie.

Moim głównym językiem jest czas spędzany razem i słowa docenienia i wsparcia, tymczasem mój partner okazuje mi miłość  w swoim preferowanym języku: przysługach i działaniach mających mnie wspierać.

Praktyka

Zrób listę rzeczy, które sprawiają, że masz poczucie bycia kochanym/ną? Bądź jak najbardziej konkretny/a.

Zainspirowana książką Richarda Wiseman’a „59 Seconds: Think a Little, Change a Lot”, w której zgromadził on rady, które mogą zmienić życie na lepsze w czasie krótszym  niż minuta, postanowiłam sporządzić taki zestaw obsługi mojej potrzeby miłości dla mojego partnera. Oto kilka przykładów:

Jak w 59 sekund sprawić, abym czuła się kochana:

1. Telefon w czasie dnia po hasłem „Chiałem usłyszeć twój głos” albo „Jak ci mija dzień?”

2. Pytanie „Jak minął twój dzień?”

3. Pytanie, „Czy niczego ci nie brakuje?” podczas imprezy

4.„Poradzisz sobie”, „Wierzę, że z tym też dasz sobie radę”

5. „Widzę, że to naprawde ważne dla ciebie”

6. „Jesteś dla mnie ważna”

7. „Podoba mi się gdy ty…”

8. „Lubię, gdy się uśmiechasz.”

9. „Chciałbym przyczynić się do twojego szczęścia”

10. „Lubię z tobą rozmawiać”

11. „W tobie jako matce lubię:…”

12. „Cieszę się, że jesteś matką mojej/naszej córki”

13. „Wzbogaca mnie gdy ty…”

14. „Lubię cię”

15. Pytanie: „Jak mogę wzbogacić twoje życie?” „Jak mogę cię wesprzeć?”

16. „Inspiruje mnie w tobie..”

17. „Chciałabyś teraz odpocząć?”

18. „Czuję się spełniony, gdy jesteś szczęśliwa”

19. „Chciałabyś…Ważne jest dla ciebie, by…?”(empatia)

20. „Dziękuję ci, że…”

21.”Cieszę się, że jesteś”,  „Mam dla ciebie wiele czułości i wdzięczności za to, co wnosisz do mojego życia”.

22. „Lubię, jak jesteś obok”

23. Przytulenie dłoni do policzka

24. Spojrzenie w oczy

25. „Czego pragniesz?” „O czym marzysz?”

26. „Jak się masz?”

27. „Wkurza mnie, gdy…” (szczerość dowodem, ze zależy nam na relacji)

Warto przekazać taką listę ją partnerowi/rce z komentarzem, że są to tylko prośby, a nie oczekiwania, z których będziemy go/ją rozliczać.

Praktyka

Bardzo często nie bierzemy pod uwagę, że nasza potrzeba miłości może być zaspokojona przez nas samych – gdy sami sobie okazujemy miłość. Np. poprzez dawanie sobie empatii, rozbudzanie świadomości swoich potrzeb i podejmowanie prób ich zaspokajania, akceptowanie i rozumienie swoich wyborów, sprawianie sobie drobnych przyjemności, empatyczne rozumienie innych (gdy nie bierzemy krytyki do siebie), itp., itd.

Marshall Rosenberg powiedział: „Za każdym razem, gdy widzę jakiegoś „dupka”, płacę życiem, bo przebywam w świecie pełnym „dupków”. Kiedy zaś zdecyduję się widzieć w każdym człowieku piękno, wtedy postępuję ze sobą z miłością.” oraz „Kiedy wchodzę w empatyczny kontakt z drugim człowiekiem, wtedy zaspokajam swoją potrzebę miłości i intymności.”

Wbrew pozorom, zidentyfikowanie naszego głównego języka miłości, stosuje się nie tylko do relacji z najbliższymi, ale także do relacji ze sobą. Co sprawia, że czujemy się kochani i warci miłości? Słowa, czas, podarunki, wsparcie, dotyk? Podarujmy sobie te rzeczy. Np., jeśli moim językiem miłości jest dotyk, mogę zafundować sobie masaż, pójść do spa, pogłaskać psa, itp. Jeśli to podarunki, mogę sprawić sobie coś, o czym marzę od dawna, bez poczucia winy, że nie powinieniem/nnam sobie na to pozwalać. Jeśli słowa zachęty – zamiast skupiać się nawykowo na tym, co nam nie wyszło, postarajmy się pochwalić za 10 rzeczy, które ostatnio zrobiliśmy w sposób, który nas zadowala. I tak dalej. Moje poczucie bycia kochaną ewidentnie wzmocniłoby się, gdybym potrafiła sama sobie udzielać wsparcia werbalnego – to wielka praktyka, zazwyczaj moja uwaga jest nakierowana na negatywy i obwinianie siebie. Jakiś czas temu podczas sesji moja terapeutka zwróciła mi uwagę, że zdeprymowała mnie pewna sytuacja, która w porównaniu z wyzwaniami, z jakimi już sobie w życiu dawałam rade, była bardzo prosta. Od tej pory mantra „Z tym tez sobie poradzę!” stała się czymś, co naprawdę mnie wspiera.

Potrzebę miłości możemy także zaspokoić okazując miłość naszym bliskim. Paradoksalnie, bardzo często otwierają się oni wówczas na nas i zaczynają dawać nam swoją miłość.

Dla mnie coraz bardziej miłość w relacji wyraża się poprzez dawanie i otrzymywanie pełnej akceptacji dla tego, kim jesteśmy chwila po chwili. Głęboko rezonuje we mnie to, co zauważyła Alice Miller, autorka wielu książek o traumie dzieciństwa i konsekwencjach przemocy i braku miłości, jakich wówczas doświadczyliśmy, a mianowicie, że wystarczy jedna osoba, która nas w pełni widzi i akceptuje, aby czerpać z tego energię przez całe życie. W takiej akceptacji pomaga mi podejście Zen Coaching (http://www.zen-coaching.com) oraz metoda The Work Byron Katie (www.thework.com). Zen Coaching podkreśla, że to za czym  tęsknimy i szukamy na zewnątrz, jest już w nas. Mogłabym zatem zadać sobie pyanie: Co daje mi poczucie bycia kochaną? Jakie jakości wnosi do mojego życia? Na pewno radość, spokój, odprężenie, poczucie przepływu. Kiedy naprawdę „dotknę” tych jakości w sobie, będę mniej zależna od innych, a tym samym byc może w niewymuszony sposób pojawi się w moim życiu więcej miłości – płynącej ode mnie i do mnie.

Advertisements

Jedna odpowiedź to “Wzięłabym odpowiedzialność za to, aby czuć się kochaną”

Trackbacks/Pingbacks

  1. Zadawałabym właściwe pytania « Gdybym dorosła - Styczeń 8, 2013

    […] 11. Zamiast: Czy jestem kochana? >> JAK MOGĘ ZADBAĆ O TO, BY CZUĆ SIĘ KOCHANĄ? JAK MOGĘ … […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: