Archive | Marzec, 2012

Przestałabym kolonizować ludzi

8 Mar

Naprawdę to robię. Często zapominam, że inni nie są tu po to by spełniać moje potrzeby. A więc osądzam, manipuluję, krytykuję, gniewam się, wycofuję, sabotuję, dąsam, ochładzam uczucia wobec tego kogoś, kto niekoniecznie chce wyjść mi naprzeciw. Alden Josey, psychoanalityk cytowany przez Jamesa Hollisa w książce „Odnaleźć sens w drugiej połowie życia” uważa, że „skrycie dążymy do skolonizowania drugiej osoby i, podobnie jak większość mocarstw, mnożymy racjonalizacje, mające usprawiedliwić nasze dążenie do zaspokojenia własnych interesów”. Mocna metafora, która sprowokowała mnie do zatrzymania się i przyjrzenia w jaki sposób ja uzurpuję sobie prawo do wykorzystywania innych. Największy podbój odbywa się na pewno na polu bliskiej relacji. Tutaj najłatwiej pomylić bliską osobę z rodzicami (w dodatku idealnymi) i oczekiwać, że nasze potrzeby będą dla niej zawsze na pierwszym miejscu. Gdy się tak nie dzieje, zaczyna się walka o władzę. Jeśli się nie zmienisz, odejdę… Jeśli dalej będziesz robił to, co mi się nie podoba, przestanę cię kochać….będę nieszczęśliwa. Będę wściekła. Obdarzę cię niechęcią. Odgrodzę murem. Nie będę się z tobą kochać. Wycofam swoją aprobatę. Wsparcie.
Wytłumaczeń, dlaczego postępujemy w ten sposób, jest kilka. Czytaj dalej

Pytałabym, jaki jest mój dar dla świata – moja medicine

2 Mar

Gdybym miała zrobić ranking najważniejszych czy najbardziej priorytetowych rzeczy w tym moim przedłużonym dorastaniu, ta byłaby z pewnościa w pierwszej trójce. Jest coś niezwykle kojącego w znalezieniu odpowiedzi  na pytanie, co jest moim darem, moim wyjątkowym talentem, czymś, czego do świata nie może wnieść nikt inny. Mnie osobiście daje to poczucie ukorzenienia, takiej podstawowej życiowej bazy. Dodaje pewności siebie. Ułatwia podejmowanie ważnych i mniej istotnych decyzji. Wnosi poczucie sensu, zaufanie, że dobrze przeżywam swoje życie.

Tanna Jakubowicz-Mount w rozmowie z Renatą Dziurdzikowską (marcowe Zwierciadło) mówi: Rodzimy się z pakietem niezwykłych darów, zasobów i potencjału. Dojrzewanie to dojrzenie tych talentów w sobie i urzeczywistnienie ich w swoim życiu. Indianie mówią, że każdy ma swoją medicine, czyli uzdrawiającą moc. A Renata dodaje: „To jest to wszystko wyjątkowe w nas, co daje impuls do rozwoju i działa na innych krzepiąco, inspirująco, otwierając ścieżki poszukiwań.” Czytaj dalej