Archiwum | Marzec, 2015

Zrobiłabym WZLOT

4 Mar

WZLOT_plakatPewnego dnia, w 2002 roku, w małej kobiecej rozwojowej grupie poznałam Lucynę Wieczorek. Wtedy nie wiedziałam jeszcze, że to spotkanie zmieni moje życie, co ja mówię, że wywróci je do góry nogami. W tamtym czasie nie miałam nawet jednej bliskiej przyjaciółki (jakoś wystarczały mi dwie siostry), więc zafascynowana, na początku z dużą ostrożnością, obserwowałam jak wpływa na mnie wsparcie, które dostaję od innych kobiet. A działało na wielu poziomach. Przede wszystkim – po raz pierwszy w życiu byłam w miejscu, w którym mogłam dzielić się dokładnie tym, co czułam, bez cenzury mówić o tym, co mnie uwiera, kręci, zniechęca, uwiera, o czym marzę. Po drugie – kiedy mówiłam o tym, często okazywało się, że inne kobiety mają podobnie i nagle mogłam czerpać z ich doświadczeń, a co więcej – poczuć, że nie jestem jakimś dziwnym odmieńcem, tylko częścią wspólnoty. Po trzecie – kiedy odważyłam się wreszcie powiedzieć o swojej wizji, którą chciałabym zrealizować w świecie – usłyszałam: „Tak, możesz to zrobić”, „To się uda”, „Znam kogoś, kto mógłby Ci pomóc.” To był przełom. Dzięki tym początkowo obcym kobietom (przed przystąpieniem do grupy znałam trochę tylko jedną z nich) nabierałam odwagi i zaufania do siebie, żeby wyjść do świata i budować to, co okazało się moją życiowa misją,

Sęk w tym, że to nie była jakaś wyjątkowa grupa złożona z samych superwomen z niesamowitymi zdolnościami empatii, motywowania czy dodawania pewności siebie. Owszem, byłyśmy może bardziej niż przeciętnie zainteresowane dyskusją na podstawie rozwojowych lektur, teorią gender (które wtedy jeszcze było tylko egzotyczne, ale całkiem nie straszne:-)), ale sedno tego wszystkiego tkwiło po prostu w tym, że byłyśmy kobietami: gotowymi wysłuchać bez oceniania czy natychmiastowego dawania rad i podzielić się swoją historią z innymi.

Od tamtej pory minęło 12 lat. Niezwykłych. Takich, których nigdy bym sobie nawet nie wykleiła w najśmielszej wersji mapy marzeń. 

Zaczęło się bardzo prosto – od zadania sobie pytania, za czym tęsknię oraz chęci podzielenia się z innymi kobietami niezwykłą mocą kobiecej grupy. Okazało się, że Lucyna i Zuza mają podobnie i tak w długi majowy weekend 2003 powstała Dojrzewalnia Róż. Po długiej dyskusji napisałyśmy na naszej pierwszej stronie www: „Wyruszamy w wielką podróż, bo czujemy, że musimy zmienić swoje życie. W drodze ku samym sobie potrzebujemy towarzystwa innych kobiet.” Na to wezwanie – zaproszenie odpowiedziało ich do tej pory ponad 80 tysięcy. To była niezwykła podróż – pełna inspiracji, niespodzianek, nowych początków, spełnionych marzeń i wykorzystanych talentów.

Ale to jeszcze nie koniec.

Chociaż niektórzy twierdzą, że PROGRESSteron i Dojrzewalnia już trochę zmieniły świat (lub co najmniej rynek rozwojowy w Polsce), ja marzę o czymś jeszcze potężniejszym, bardziej znaczącym i wnoszącym realną zmianę dla wielu kobiet oraz, dzięki ich sile – innych ludzi. I wierzę, że to możliwe. Dlatego zapraszam wszystkie kobiety do dwóch bliskich mojemu sercu projektów:
Po latach dojrzewania, poznawania siebie i tego, za czym tęsknimy,
przyszedł czas na prawdziwy WZLOT! Czas przestać się czaić – pora wyruszyć wreszcie po nasze upragnione życie. Już wiem, że nie zrobi za mnie tego mój partner, moje dziecko, moi rodzice, czy korporacja. Rzecz jest w moich rękach. Na pewno to wiesz, skoro znalazłaś się na blogu „Gdybym Dorosła”.

Jeśli do tej pory nie sięgnęłaś jeszcze po swoje marzenia (a jestem pewna, że w głębi duszy od dawna czujesz, co jest dla Ciebie dobre i słuszne), to może po prostu zabrakło Ci kobiecego wsparcia, inspiracji i mocy, która budzi się w nas, gdy w kobiecej grupie możemy być naprawdę sobą, mówić bez ogródek i niepotrzebnego wstydu o tym, czego pragniemy, a na dodatek słyszymy „Tak, możesz, potrafisz to zrobić. To Ci się należy! Będziemy tu, żebyś nie bała się próbować.”

W ramach projektu WZLOT Kobiet, w 2015 będziemy podróżować po całej Polsce i zachęcać kobiety, aby wzięły życie w swoje ręce: dostarczymy inspiracji, wiedzy, przykładów, że to możliwe. Tu i teraz. Dla każdej z nas.

Stworzymy wielką kobiecą sieć wsparcia, bo kiedy kobiety się wspierają, są nie do powstrzymania! Sięgając po swoje marzenia i najlepszą wersję swojego życia, zmienimy świat na lepsze.

Czy chcesz stać się częścią tego ruchu i wyruszyć z nami po swoje upragnione życie? Jeśli tak, dołącz do WZLOTU Kobiet – na razie w Warszawie i Poznaniu, a już wkrótce w innych miastach.

Jesienią ruszył też projekt Kobiety dla Lepszego Świata – docelowo sieć grup kobiet w całej Polsce, które wspierają się w realizowaniu swoich pomysłów na rzecz lepszego świata. W tej chwili pracuje grupa 25 kobiet w Warszawie, jest szansa, że za chwilę rozpocznie spotkania grupa w Krakowie.

Udział w tej grupie niesamowicie mnie kręci – kiedy te wszystkie kobiety zaczynają opowiadać chociażby o swojej wymarzonej wizji świata – to ten świat już jakby trochę drży w posadach. Niektóre z nas już dokonały zmiany, która polepsza życie wielu ludzi – opowieści o tym, jak to zrobiły są totalnie inspirujące i motywujące do działania na rzecz swojego pomysłu. Dzielimy się swoimi wątpliwościami, opowieściami, sukcesami i zasobami, kontaktami, ideami, strategiami i doświadczeniami. Wspieramy i dodajemy odwagi, dajemy przestrzeń, by wszystkie, choćby najbardziej zwariowane wizje mogły wybrzmieć i mieć szansę na zamanifestowanie się w świecie

Jeśli jesteś zainteresowana dołączeniem lub zainicjowaniem takiej grupy (grupy działają społecznie, bez żadnych opłat) , napisz do mnie dlaczego, na adres: ewa@dojrzewalnia.pl

Nie pytajcie mnie skąd to wiem, ale głęboko czuję, że z tych połączonych kobiecych sił, urodzi się coś wielkiego. I to już niedługo.

Do usłyszenia!

Ewa